Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki Biblioteka Pedagogiczna w Trzebnicy

17 września 2021 – Światowy Dzień Sybiraka i 82. rocznica agresji Związku Sowieckiego na Polskę

Utworzono dnia 17.09.2021

Od chwili rozpoczęcia wojny Hitler bardzo nalegał na radzieckiego dyktatora, by ten dołączył do agresji na Polskę. Wobec przystąpienia do wojny 3 września 1939 r. Francji i Wielkiej Brytanii, hitlerowskie Niemcy znalazły się w trudnej sytuacji. Hitler bał się, że w razie niepowodzeń w Polsce i energicznej ofensywy Aliantów z zachodu Stalin nie będzie się spieszył ze wspieraniem III Rzeszy. Postępy Wehrmachtu w Polsce były jednak wyjątkowo szybkie, jeśli je porównać z działaniami na frontach I wojny światowej. Już 8 września Niemcy podjęli pierwszy nieudany szturm na Warszawę. W tych okolicznościach Stalin nie chciał zwlekać, by łup przypadkiem nie wymknął mu się z rąk.

Pierwsze dyrektywy określały termin uderzenia na Polskę na noc z 12 na 13 września. Termin ten jednak przesunięto, przede wszystkim ze względu na poważne kłopoty z mobilizacją. 16 września 1939 roku Rada Wojenna Frontu Białoruskiego wydała jednostkom Armii Czerwonej rozkaz nr 005 wkroczenia na terytorium II RP w dn. 17 września 1939 roku o godzinie 5.00 (czasu moskiewskiego) i rozbicia zajętego zmaganiami z siłami niemieckimi Wojska Polskiego (M. Wierzbicki, Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim: stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północno-wschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939–1941), Warszawa 2007, s. 45). Do uderzenia na Polskę przeznaczono ok. 630 tys. żołnierzy, 4700 czołgów, czyli więcej niż mieli Niemcy i 3300 samolotów.

O godzinie 3:00 nad ranem w niedzielę 17 września 1939 roku ambasador Polski w Moskwie Wacław Grzybowski otrzymał notę, stwierdzającą rozpad państwa polskiego, wobec czego rząd ZSRR nie czuł się już zobowiązany honorować pakt o nieagresji i postanowił wkroczyć na polskie terytoria celem chronienia ich ludności przed niebezpieczeństwami wojny. Grzybowski trafnie zauważył, że wedle takich kryteriów Rosję z 1812 r., gdy Napoleon rezydował w Moskwie, można było tym bardziej określić jako państwo „już nieistniejące”. Ambasador noty nie przyjął.

Polski rząd nie zdecydował się na otwarte stwierdzenie zaistnienia stanu wojny między Polską a ZSRR. Wódz Naczelny marsz. Edward Rydz-Śmigły wydał odezwę tej treści: „Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii”.

Wkrótce po wydaniu tej odezwy rząd oraz marszałek przekroczyli granicę z Rumunią w Kutach.

Opuszczenie kraju przez najwyższego dowódcę wojskowego, podczas gdy Wojsko Polskie wciąż walczyło, jest wciąż przedmiotem sporów wśród historyków.

W rozkazie nr 005, wydanym przez Radę Wojenną Frontu Białoruskiego poza samym poleceniem wkroczenia na terytorium II Rzeczpospolitej Polskiej, zawarte były także oficjalne motywy agresji – jako jedno z głównych uzasadnień podawano bezwzględny ucisk ludu pracującego Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy oraz jego wyzyskiwanie przez polskich obszarników i kapitalistów. Rozpowszechniano pogląd, że ów stosowany ucisk oraz zniewolenie stały się głównymi przyczynami klęski II Rzeczpospolitej w kampanii wrześniowej. Ostateczna klęska „pańskiej Polski” oraz „wyzwoleńcza wizja” zbliżającej się Armii Czerwonej zachęcić miały chłopstwo rosyjskie i białoruskie do wzniecenia powstania przeciwko polskim władzom. Treść rozkazu zawierała zdanie: „nie jako zdobywcy, lecz jako wyzwoliciele naszych braci Białorusinów, Ukraińców i ludu pracującego Polski”.

Teza o „wyzwoleńczym marszu” została przez propagandę sowiecką uznana za główny motyw dalszych działań. Pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Białorusi, Ponomarienko, zrelacjonował korespondentowi gazety „Prawda”: „Wsie błyszczą czerwonymi flagami, na ulicach nieprzerwane wiwatowanie”. Takich propagandowych relacji było więcej – nie wszystkie zmyślone. Część ludności kresowej faktycznie witała Armię Czerwoną z nieudawaną radością, wywieszano flagi, tworzono nawet bramy triumfalne, wkraczające wojska witano okrzykami: „Niech żyje Stalin!”, „Niech żyje władza radziecka!” (M. Wierzbicki, Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim: stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północnowschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939–1941), Warszawa 2007, s. 45-47).

Najmniej „radości” okazywała ludność polska, świadoma swej tożsamości narodowej, w największym stopniu gromkie powitania były organizowane wśród wiejskiej ludności białoruskiej, a w miastach – wśród Żydów komunistów. Najwięcej „entuzjastycznych” powitań odbyło się w miejscach, gdzie znajdowali się działacze komunistyczni. Tam, gdzie ich zabrakło, powitania Armii Czerwonej nie były już tak huczne, albo nawet nie było ich wcale. Ponadto samo „wystawne powitanie” wojsk radzieckich nie mogło przesądzić o nastrojach całej społeczności danej wsi czy gminy – wśród entuzjastów mogły się znaleźć osoby bierne lub wręcz wrogo nastawione do Sowietów, lecz bezradne w zaistniałej sytuacji. Wiadomo, że część ludności białoruskiej i żydowskiej obawiała się Armii Czerwonej, zwłaszcza w rejonach przygranicznych, gdzie zadziałała propaganda KOP-u. Analizując przebieg gromkich powitań, zauważyć można prawidłowość, że im dalej Armia Czerwona posuwała się na zachód, tym huczniejsze i bardziej staranne powitania na nią czekały. Do wsi położnych na wschodzie wojska radzieckie wkroczyły szybko, zanim dotarły do bardziej oddalonych od granicy w kierunku zachodnim miejscowości, minęło więcej czasu – czasu, który sowieccy agitatorzy mogli wykorzystać na propagandowe przygotowanie ich powitania. Widząc bieg wydarzeń oraz postawę części społeczeństwa kresowego, polskie służby i wojsko, gdy jeszcze mogły, reagowały, starając się stłumić prosowiecki entuzjazm mieszkańców, jednakże krwawe represje za żywiołowe witanie Armii Czerwonej były sporadyczne (M. Wierzbicki, Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim: stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północnowschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939–1941), Warszawa 2007, s. 48–58 i 67).

W latach 1940–1941 najwyższe władze Związku Sowieckiego przeprowadziły na ziemiach tzw. Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi cztery masowe deportacje ludności polskiej. Wysiedlenie Polaków w czasie tych czterech akcji przebiegało według ustalonego schematu. Najpierw w nocy grupy operacyjne waleniem w drzwi budziły mieszkańców, następnie wdzierały się do mieszkań i informowały rodziny o wysiedleniu, później dokonywały rewizji i dawały czas na spakowanie się. Najczęściej podstawionymi saniami lub furmankami rodziny były transportowane na stacje kolejowe, gdzie umieszczano je w przygotowanych wagonach towarowych. Chociaż sposób przeprowadzenia deportacji został zawarty w szczegółowych dyrektywach NKWD, to w praktyce przebiegał różnie. Ewa Kowalska pisała, że instrukcje NKWD „Wymagają nie tylko uważnego odczytania ich warstwy czysto informacyjnej, ale też dotarcia do »drugiego dna« ich raportowej treści i przełożenia suchych, moralnie obojętnych zapisów na język realiów. Kluczem do doniesień z tras »eszelonów«, wyjaśniającym przebieg wywózki […] jest przede wszystkim literatura wspomnieniowa” (E. Kowalska, Przeżyć, aby wrócić! Polscy zesłańcy lat 1940–1941 w ZSRR i ich losy do roku 1946, Warszawa 1998, s. 98).

Zachęcamy Państwa do lektury wierszy, upamiętniających tamte, tragiczne wydarzenia.

Zbigniew Herbert

17 IX

 

Józefowi Czapskiemu

 

Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco

a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły

nie rozstąpi się w przepaść

 

Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów

rycerze śpiący w górach będą spali dalej

więc łatwo wejdziesz nieproszony gościu

 

Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą

śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności

będą czyścili swoje muzealne bronie

przysięgali na ptaka i na dwa kolory

 

A potem tak jak zawsze – łuny i wybuchy

malowani chłopcy bezsenni dowódcy

plecaki pełne klęski rude pola chwały

krzepiąca wiedza że jesteśmy – sami

 

Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco

i da ci sążeń ziemi pod wierzbą – i spokój

by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu

najtrudniejszego kunsztu – odpuszczania win

 

Wiersz z tomu Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze

cyt. za: Zbigniew Herbert, Wiersze zebrane, opracowanie edytorskie R. Krynicki, Wydawnictwo a5, Kraków 2008, s. 516.

 

 

Irena Prostak

Wiersze z tomu Przystań, Trzebnica 2021, s. 153-154 i 162.

 

Czemu płaczą

siedmioletniej Poli

 

Za dnia biegała

Boso po łące

Zbierała kwiatki

Na świeży wianek

 

Kijkiem bełtała

Wodę w kałuży

Ukryła ptaszka

Co wypadł z gniazda

 

A w nocy głośno

Ktoś w drzwi łomotał

Ojciec gdzieś pobiegł

Matka płakała

Stefana kopał

Żołnierz niedobry

Tak jakoś śmiesznie

Chwiał się na nogach

 

A później na nią

Patrzył się gwiazdą

Taką czerwoną

Jak krew z paluszka

Strasznie się bała

Chciała gdzieś uciec

Nawet w fartuszek

Lalkę schowała

 

A potem tatuś

Wziął ją na ręce

Tak mocno ściskał

Że aż bolało

 

Szeptał do uszka

 

Nie bój się Pola

My tu wrócimy

A Boluś będzie

W chałupie czekał

 

To czemu tatku

Tak wszyscy płaczą

 

Powroty

 

Nocą jej łóżko

Staje się wyrkiem

Skleconym z brzozy

I wiązki siana

 

Przy domu świerki

Szumią pieśń tajgi

Nie pozwalają

Zasnąć do świtu

 

Wszystko powraca

 

Wciąż obce dłonie

Bezczeszczą ciało

Spuchnięte wargi

Słone od krwi

 

To nieprawda

Że to było

To wciąż jest

 

Jej polska Syberia

Trwa

 

 

17 września 2021 – Światowy Dzień Sybiraka i 82. rocznica agresji Związku Sowieckiego na Polskę

Utworzono dnia 14.09.2021, 15:41

NASZA PLACÓWKA

ul. Nowa 1

55-100 Trzebnica

e-mail: biblioteka.trzebnica@wp.pl

tel. 693 822 442

GODZINY UDOSTĘPNIANIA 

Poniedziałek  10.00 - 17.00
Wtorek 09.00 - 17.00
Środa 10.00 - 17.00
Czwartek 09.00 - 17.00
Piątek 10.00 - 15.00

Kalendarium

Rok wcześniej Miesiąc wcześniej
Styczeń 2022
Miesiąc później Rok później
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 21

W poprzednim tygodniu: 51

W tym miesiącu: 126

W poprzednim miesiącu: 192

Wszystkich: 6231