Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki Biblioteka Pedagogiczna w Trzebnicy

82. rocznica wybuchu II wojny światowej

Utworzono dnia 01.09.2021

„1 września mama szykowała mnie do szkoły. Moje starsze rodzeństwo nie pracowało i wszyscy przebywali w domu. Pomagali mamie w gospodarstwie i w polu. 1 września to był piękny, słoneczny dzień. Jesień tego roku to była taka złota, polska jesień – ciepła i słoneczna.

1 września nie poszłam do szkoły. Nasz nauczyciel, Stanisław Wnuk, usłyszał w radiu wiadomość o napaści Niemiec na Polskę. Aby wszyscy dowiedzieli się o tym, co się stało, pan Stanisław wystawił radio na stoliku w ganku swego domu i włączył radio na cały regulator. Potem musiał radio schować, bo Niemcy radia rekwirowali. Gdy ktoś radio miał, a Niemcy się o tym dowiedzieli, to taka osoba mogła nawet do więzienia trafić.  Do szkoły poszłam dopiero 2 tygodnie później. Nie mieliśmy książek. Niemcy rekwirowali, a potem palili książki. Moja szkoła była czteroklasowa. Nasz nauczyciel zostawił w szkole kilka książek, na wypadek gdyby Niemcy przyszli do szkoły. Większość książek została schowana u nas, w piwnicy. Niestety nie przetrwały wojny. W szkole uczyliśmy się z niemieckiego czasopisma ilustrowanego pt. „Ster”, wydawanego w języku polskim na terenie Generalnej Guberni. Niemcy wyrazili zgodę, abyśmy uczyli się z tych czasopism.

Wszyscy byli przerażeni. Wybuch wojny oznaczał dla rodzin rozłąkę. Mężczyźni zostali wcieleni w szeregi wojska. Nie wszyscy mężczyźni otrzymali powołanie. Niektórzy, tacy jak młynarze albo rzeźnicy, zostali, bo ktoś musiał zająć się produkcją żywności.  Musieliśmy Niemcom kontyngent płacić. Mleko musiałam zanieść do mleczarni, nie o samo mleko Niemcom chodziło, tylko o śmietanę. Jak zaniosłam mleko, to odciągali śmietanę i takie chude mleko do domu zaniosłam. W mleczarni zapisywano, jaka rodzina i ile mleka przyniosła. Musieliśmy oddawać także zboże i ziemniaki. Trzeba było uważać na donosicieli.

Widziałam nisko latające samoloty. Takie z czarnymi krzyżami. Ludzie starali się żyć w miarę normalnie. Była jesień. Trzeba było zebrać plony. Gdy tylko ktoś zauważył albo usłyszał samolot, kładł się na ziemi w polu. W naszej wiosce nie było oddziału niemieckich żołnierzy. Oddział SS przebywał przy młynie w Zagrodzie koło Kurozwęk. W młynie pracował mój tato. Tato nie został wcielony do wojska ze względu na stan zdrowia. Oddziały niemieckie stacjonowały w większych miastach”. 

82. rocznica wybuchu II wojny światowej

Utworzono dnia 01.09.2021, 11:46

NASZA PLACÓWKA

ul. Nowa 1

55-100 Trzebnica

e-mail: biblioteka.trzebnica@wp.pl

tel. 693 822 442

GODZINY UDOSTĘPNIANIA 

Poniedziałek  10.00 - 17.00
Wtorek 09.00 - 17.00
Środa 10.00 - 17.00
Czwartek 09.00 - 17.00
Piątek 10.00 - 15.00

Kalendarium

Rok wcześniej Miesiąc wcześniej
Wrzesień 2021
Miesiąc później Rok później
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nie
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 11

W poprzednim tygodniu: 55

W tym miesiącu: 139

W poprzednim miesiącu: 179

Wszystkich: 5501